6 – Adi, Afganistan

 pdficon_large

Adi_refugeeslibrary_PL

Adi pochodzi z prowincji Ghazni w Afganistanie. Jako szefowi klub sportowego grozili mu Talibowie. Talibowie urowadzili go razem z ojcem. Ojciec zostaje zamordowany, a Adi uwolniony po zapłaceniu okupu, musi jednak opuścić Afganistan. W roku 2011 Adi przybył do Niemiec. Urząd odrzucił jego wniosek, uznając jego historię z niewiarygodną.

Od obalenia w 2001 Talibowie walczą przeciwko rządowi w Kabulu  i oddziałom międzynarodowym w całym Afganistanie. W ostatnich latach sytuacja bezpieczeństwa w kraju nie poprawiła się. Po opuszczeniu regionu przez oddziały zachodnie, wiele terenów zostało przejętych z powrotem przez Talibów. Trzeba się liczyć z tym, że Talibowie będą dalej rośli w siłę. 

Zgodnie z konstytucją Niemiec nie wolno wydalać z kraju uchodźców w regiony, w których toczy się wojna. W Afganistanie, umierają w prawdzie co roku tysiące osób, ale kraj ten nie jest zgodnie z niemieckim prawem dotyczącym udzielenia azylu zdefiniowany jako teren obecnie dotknięty wojną.

Od roku 2004 można zatem wydalać tam afgańskich uchodźców. Szczególnie zagrożeni są młodzi, mężczyźni stanu wolnego, którzy według Ministerstwa Spraw Wewnętrznych powinni  „zostać w pierwszej kolejności wydaleni z kraju”.

Ich powrót do dużego miasta jak Kabul nie jest uznawany przez stronę niemiecką jako zagrażający ich życiu. W rzeczywistości wiele osób, które wracają, zostaje odnalezionych przez Talibów, którzy grożą im uznając ich za szpiegów z zachodu.

Wielu uchodźców z Afganistanu nie zostaje deportowanych z Niemiec, ich status jest jednak niepewny: ich wnioski o azyl zostają odrzucone, a ich pobyt w Niemczech jest jedynie tolerowany. Osoby, o takim statusie nie mogą ani pracować ani studiować. Integracja takich ludzi, przez lata żyjących z niepewną perspektywą przyszłości, mieszkających zazwyczaj w tymczasowych, zbiorowych kwaterach, nie mających kontaktu z ludnością miejscową jest praktycznie niemożliwa.

Tłumacz: Anna Toczyska

 

Advertisements